poniedziałek, 5 września 2011

Kot plus komputer





Nic dodać, nic ująć - moja kiciunia kładzie się przed komputerem wdzięcznie kładąc głowę na mojej prawej ręce i... zasypia. Obsługiwanie myszy bez wyrzucenia kota staje się niemożliwe. Lubi też pląsać po klawiaturze. Robi to najchętniej wtedy, kiedy zapomnę zapisać tekst, nad którym właśnie pracuję i idę zrobić sobie kawę. Wdzięczne jest to stworzenie ta moja kiciunia, wdzięczne i mądre. Wiedzące lepiej, co powinnam robić. Powinnam jej częściej słuchać.



niedziela, 4 września 2011

Chyba dobre...



Brak snu tak się oto kończy:



Okazało się, że nie mam mąki pszennej, ale miałam orkiszową. Bułeczki są więc orkiszowe. Do zrobienia kajzerkowych nacięć użyłam przyrządu do krojenia jabłek. Pyszne!

Przepis:

3 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki letniej wody

6 g suchych drożdży

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka cukru

1 jajko

2 łyżki roztopionego masła



Wymieszać wszystko w misce i wyrabiać, wyrabiać, wyrabiać. Zostawić w spokoju na 10 min. i znowu wyrabiać (ok. 5 min.). Zrobić kuleczki (wychodzi z tej ilości 10-11 sztuk), rozpłaszczyć je i naciąć. Zostawić na 45 min. pod przykryciem do wyrośnięcia. Piec około 15 min. w temp. 225 stopni. I już. Trudno się powstrzymać, żeby nie zjeść takiej gorącej, ale warto poczekać. Kiedy wystygną rozpływają się w ustach.

Sen nocy wrześniowej...

... nie nadszedł. Wolałam nie spać, niż śnić koszmary. Ostatnio powtarza się jeden i ten sam: bezkresna śnieżność. Biało, zimno i cicho, a ja nie mogę ruszyć się z miejsca. Czuję, jak przymarzam, zapadam się coraz głębiej. Męczący sen.



sobota, 3 września 2011

Ziuuu...

"Ziuuu" zrobiłam sama, zwykłą, ręczną piłą (maszynę pożyczoną na weekend zostawiłam w pracy). Zajęło mi to sporo czasu, ale wyszło równo i porządnie. Teraz już tylko kataloguję i ustawiam książki. Muszę skończyć do środy, więc chyba będę to robić nocami. Źle sypiam od dłuższego czasu, więc przynajmniej nie będę się przewracać z boku na bok, tylko pożytecznie spędzę ten niespany czas. Chciałabym swoją drogą umieć przestać myśleć, analizować, przetrawiać. Niewątpliwie sypiałabym lepiej.

Prawie skończyłam już czytać "Skrwawione ziemie" Snydera. Bardzo trudna lektura. Trudna emocjonalnie. Czytając rozdział o głodzie na Ukrainie, nie mogłam przestać o tym myśleć. Głód został celowo sprokurowany przez Stalina, jako "zachęta" do kolektywizacji, której ukraińscy chłopi się opierali. Miejscowe, ukraińskie władze partyjne prześcigały się w ilości "ukaranych": mordercze deportacje na Syberię, niemożliwe do zrealizowania kontyngenty żywnościowe, rozstrzeliwania za nieposłuszeństwo. Celowa eksterminacja milionów ludzi. Decyzją jednego człowieka, który doskonale zdawał sobie sprawę z jej skutków. Czasem tak wiele zależy od tak niewielu...

środa, 31 sierpnia 2011

Heudajmonizm

Tatarkiewicz dzieli ludzi na:

- posiadających umysł podzielny lub niepodzielny

- przeżywających swoje życie bezpośrednio lub intelektualnie

- żyjących popędami lub przymusami

- mających usposobienie czynne lub bierne.

Dzieli ludzi też, ze względu na wartości mające dla człowieka znaczenie, na typy:

- typ ambicjonalny - ten ktoś chce "być kimś"

- posesywny - ten chce "coś posiadać"

- aktywny - chcący coś zdziałać

- kontemplacyjny - ten pragnie coś poznać lub oglądać

- emocjonalny - chce jak najwięcej i jak najmocniej czuć.

Nawet nie próbuję sklasyfikować siebie i innych ludzi - nie mnie oceniać. Nie przyklasnę hedoniście, ale też nie potępię - jego babci papiloty, co robi ze swoim życiem. Nie znajdę wspólnego języka z typem ambicjonalnym, czy posesywnym, niech sobie zdobywa "szacunek" i gromadzi mienie ad mortem defecatam - jego ból.

A tak w ogóle... jak pisał Leszek Kołakowski, aby być szczęśliwym, nie należy szukać szczęścia. Ono jest całkiem blisko, trzeba je tylko umieć dostrzec. No.

czwartek, 25 sierpnia 2011

(C)humorzasto

Wczoraj, podczas burzy, z przyjemnością patrzyłam w niebo. Pojawiły się bowiem zadziwiające chmury, apokaliptyczne i groźne, jak w katastroficznych filmach amerykańskich. Pomyślałam, że ktoś, tam w górze, robi sobie sorbet, tak bardzo przypominały mgłę z maszyny do sorbetu, którą kiedyś widziałam. Opanowały stopniowo niebo kłębiąc się i przewalając ciężko, z mozołem. Potem lunął deszcz, dokładnie w momencie mojego wychodzenia z pracy. Oczywiście nie miałam parasolki. Po chwili miałam mokre do kolan spodnie i mogłam niemal startować w wyborach miss mokrego podkoszulka. Kiedy przechodziłam przejściem podziemnym, jakiś pan, suchutki całkiem, jak pieprz suchutki, spytał, czy wciąż pada. Rozbawiło mnie to bardzo, więc odpowiedziałam, że nie zauważyłam. To z kolei rozbawiło pana, pośmieliśmy się więc do siebie będąc w dwóch krańcowych stadiach zamoczenia: on 0, ja 10 na 10.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Fi...

Dezyderata /M.Ehrmann/



Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.



Modlitwa św. Tomasza z Akwinu



Panie - ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.

Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, rozumnym, lecz nie narzucającym się.

Szkoda mi nie pożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.

Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydła, abym w lot przechodził do rzeczy.

Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza.

Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchiwania ich.

Nie śmiem cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę cię o większą pokorę i mniej zachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.

Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.

Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.

Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.

Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.



Przykazania Leszka Kołakowskiego



Po pierwsze: przyjaciele. A poza tym:

- chcieć niezbyt wiele,

- wyzwolić się z kultu młodości,

- cieszyć się pięknem,

- nie dbać o sławę,

- wyzbyć się pożądliwości,

- nie mieć pretensji do świata,

- mierzyć siebie swoją własną miarą,

- zrozumieć swój świat,

- nie pouczać,

- iść na kompromisy ze sobą i ze światem,

- godzić się na miernotę życia,

- nie szukać szczęścia,

- nie wierzyć w sprawiedliwość świata,

- z zasady ufać ludziom,

- nie skarżyć się na życie,

- unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.



Gdybym umiała się modlić, modliłabym się słowami św. Tomasza z Akwinu. No, po poprawce Marka Aureliusza: Panie, daj mi pokorę, abym godził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego.

Brak mi tej mądrości Panie, oj brak. Obdaruj mnie, proszę, cząstką mądrości swojej, bym nie popełniała więcej błędów. Bym nie myliła lotu ćmy do światła z trzepotem motylich skrzydeł.Wyrównaj z obu stron